RSS
 

Posty otagowane ‘muzyka’

Wredna zima

23 do lutego

R.W. 2010-01-11 Warszawa

Wredna zima  znowu trzyma,         GD
Wszystko pokrył śnieg,            FCG
Brudna zima znowu trzyma,
A Ty nie chcesz mnie.
A ty nie chcesz mnie, co za pech.    FCG

Tańczą ludzie na chodnikach,
Bo pod śniegiem lód,
Pyta Jarek w TVNie,
Gdzie jest pach i sól.

Uuuuu, aaaaa, zima zła x 2        FCG

Gdy przedzieram się chodnikiem,
To pod nosem klnę,
Baba łypie na mnie wilkiem,
Mruczy: Jaki zgred.

Odkopałem już samochód,
By do Ciebie gnać,
Lecz na pierwszym już zakręcie,
W poprzek muszę stać,

W emkaesie naftaliną,
Daje dziś że hej,
Mróz zjednoczył wodę z szybą,
Pod śniedzieniem śnieg.

Na centralnym ludzi ciżba,
Ktoś w megafon dmie,
Pociąg będzie opóźniony,
Godzin ponad sześć,

Odpuściłem sobie jazdę,
Zrywu to już kres,
O Twą rękę będę walczył,
Gdy odpuści śnieg
Gdy odpuści śnieg, a może nie.

Inni jednak moją gorzej,
Więc uśmiecham się,
Światło świeci, woda leci,
Jeszcze nie jest źle.

Kiedy zima u nas trzyma,
W wszystkich budzi strach,
Bo jak pójdzie to się zacznie,
Kiedy ruszy kra.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

link: http://artbazar.pl/files/2010/02/zima1.mp3

 

Kolęda poprawna

16 do lutego
słowa: Łukasz Bernady, muza: ja

Hej, kolęda, kolęda!
Aniołki wiszą w rzędach
skrzydlate i z trąbkami,
pomiędzy piernikami
zgarniają złoty lok.
Hej, na ten Nowy Rok!

Hej, kolęda, kolęda!
Już w niebo gwiazda wpięta,
czerwono-żółta smuga
aluminiowo mruga
w takt piosnki “Jingle bells”.
Stajenka piękna jest!

Hej, kolęda, kolęda!
Trzej mędrcy na źrebiętach:
dwaj z drewna, jeden z gliny.
Nie rańmy uczuć innych,
ten trzeci to jest gej.
hej, hej, kolęda, hej!

Hej, kolęda, kolęda!
Dzieciątko to przybłęda!
Nie rańmy uczuć ludzi,
Jezuska się wyrzuci:
zgorszenie budzi, szok!
Hej, na ten Nowy Rok!

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

Na krawędzi marzeń

16 do lutego

C G Am E
Na krawędzi marzeń i snu, gdzie tak rzadko zaglądam,
F C G
Ty jak kometa zbłąkana pędząca ku koronie słońca,
Z nicości przestrzeni pędzisz ku nieznanym gwiazdom,
Takim jak ja zbłąkanym planetom – nie pozwalasz zasnąć.

Ja w swej orbity zamknięty okowach – marząc o innych, obcych słońcach,
To samo światło co dnia oglądam pragnąc byś mogła na chwilę tu zostać,
I kiedy sen przychodzi wreszcie to dzieją się rzeczy z marzeń wybrane,
Tak ciężko znowu będzie się rozstać z tą marzeń garścią zabraną nad ranem.

Ref
F G Am F G C C7
Może się zdarzy pewnego dnia, największy kataklizm w naszym wszechświecie,
F G Am F G Am
Spotkają się z sobą ciała dwa, kometa stanie na drodze planecie,
Kto wie co stanie się w taki dzień, w cieniu promieni chłodnego słońca,
F G C Am F G Am
Na moment wszechświat stanie dla obu …. planety z kometą pośród gorąca …

 

Świat bez dat

16 do lutego

Gdańsk 30-01-2006

GADG GAD
W hotelowym barze my,
Między nami sny,
Jeszcze nie wie nikt,
Jaki będzie świt.
Jeszcze jeden drink,
Budzi w gardle krzyk,
Jednak ciągle ja i ty,
A może my.

Ref
Em A D D7
Tak bez planów,
Tak bez dat,
Budujemy mały świat,
Świat bez strat,
Świat bez dat,
Który przez ta chwilę trwa.
Tak bez dat,
Tak bez słów,
Taki świat teraz-tu,
Mały świat, bez żadnych dat,
Niechaj trwa.

W hotelowym barze my,
Między nami sny,
Długich rozmów korowody,
Aż po blady świt,
Styczeń mrozem tnie,
Grzeje mnie Twój śmiech,
Jeszcze chyba nie wiem że,
To będzie grzech.

W hotelowym barze świt,
Szarym śniegiem skrzy,
Jutro powiem Ci,
Jakie miałem sny,
Jutro powiesz mi,
Jakie miałaś sny,
Tylko proszę nie mów już,
Że nie dziś …

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

Dom

16 do lutego

Gdzieś w zamieszchłych czasach

GCG
CHAm
D7G
CGAm
Kiedy w kominku zaczyna gadać wiatr ,
Biała zadymka krajobraz zasłoni ,
Z zimna cały blednie świat ,
Mróz sadzawkę-rane zagoił ,
Wesoły płomień w mym kominku ,
tuli w ramionach sękate pnie ,
Ktoś na szybach kwiaty wokół ,
Z pudła gitary ucieka śpiew .

Ref
GAC
CG
To mój dom,
cisza której mi potrzeba,
to mój kąt,
tylko ciebie tutaj nie ma,
to nasz dom ,
cisza której nam potrzeba,
to nasz dom ,
Tylko ciebie tutaj nie ma .

Na przypiecku muzyk-świerszcz stroi skrzypki,
by do wtóru zaraz zagrać mi ,
tęczą skocznych dźwięków sypnie ,
On też chce się podobać ci.

A kiedy wreszcie trafisz pod mój dach,
nic nie będziemy do siebie mówić,
zatopimy się w swoich snach,
postaramy się kłopoty zgubić.
Wejdę w oczu twoich cień,
Aksamitem włosów owinę,
Razem popełnimy grzech,
gdy już będziesz przy mnie .

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 
 


System Wymiany Bannerow


WYMIANA BANNERAMI