RSS
 

Posty otagowane ‘kobieta’

Osobisty prezent

23 do marca

Jak się człowiek zasugeruje … :-)

Cholera już trzecia – pomyślałem – spoglądając na czarna tarczę wodoszczelnego zegarka z kompasem. Znów się zasiedziałem nad projektem a jutro rano musze pędzić na spotkanie. Niewiele się zastanawiając  zamknąłem edytor i odpaliłem program pocztowy. To chyba już choroba, ale sprawdzam pocztę co 2-3 godziny. Tak to jest gdy się pracuje w Internecie.

Jedna wiadomość. Ana666. Nagle sen odszedł w zapomnienie. W głowie zabulgotało i rozpoczął się serial wspomnień. Wspólne popołudnia po pracy, papierosy na balkonie firmowym. Spojrzenia gdy odchodziła długim korytarzem do swojego boksu. Ostatnio udało nam się spotkać przez przypadek na spotkaniu biznesowym u klienta. Po dwóch latach bez jakiegokolwiek kontaktu. Otworzyłem wiadomość. Zaledwie kilka słów – Byłam na Twoje stronie. Pięknie piszesz, ale dlaczego Twoje wiersze są takie smutne? Czy piszesz czasem cos pozytywnego? – Podpisane – Ana.

Długo zwiedzałem zakątki mojego łóżka nim udało mi się zasnąć.

Rano, po spotkani nie wytrzymałem. Odpaliłem komputer i zacząłem pisać. Wbijając sobie do głowy – Ma być pozytywnie. Ma być wesoło. Ma być radośnie. Ma być dla Niej.

Wziąłem do ręki gitarę i zacząłem bezwiednie szukać akordów do słów. Jakoś samo się zaczęło kleić. Słowa powoli zaczęły tworzyć obrazy. Płynąć z muzyką. Jeszcze tylko refren. Coś pozytywnego.

I pójdziemy razem po łąkach,

Poszukamy straconych chwil,

Pozwolimy duszom się błąkać,

Na krawędzi naszych dni,

Uciekniemy na tych chwil parę,

Gdzie wskazówek zegarom brak,

Pozwolimy swym snom zaszaleć,

Ulepimy z nich nowy świat.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

A-mol, D-mol, G-dur, D-dur. Proste, ale nieźle brzmi.  Prześpiewałem kilka razy i uruchomiłem kłębowisko kabli i  elektronicznych kostek obok fotela. Zgranie całości zajęło mi zaledwie pół godziny. O pierwszej po południ miałem gotową mp-trójkę. Pełen nadziei i dumy wysłałem materiał do Any. Dodałem krótkie P.S. – pamiętasz nasze piwka pod PeKiNem ;-)? Niech ten kawałek będzie moim prezentem świątecznym dla Ciebie. Buziaki – zakończyłem z uśmiechem na twarzy.

16:23 – email od Ana666:

„… to z tym PeKiNem, to chyba jakaś pomyłka J, chyba nie ja byłam Twoim natchnieniem? Z tego co wiem to się nie znamy…”

 

Jesienny ogień dusz

02 do marca

Dm Am E Am

W jesiennym ogniu, splątani życiem,
Daleko od murów, domów,  bram,
Smakując swe życia na przedświcie,
Wciąż opóźniając przyjście dnia.
Spijamy drżenie naszych  ust,
Budząc akordy zapomniane,
Wspólną modlitwę cichych strun,
Pragnąc tej chwili już nie zmieniać.

G Am

Jeszcze tylko, ten jeden raz,
Jeszcze tylko, te parę chwil,
Jutro pewnie skończy się czas,
Jutro tylko, zostaną sny.

Z krzykiem poranka ruszymy w życie,
Z myśli niepewnych głową pełną,
Niosąc ze sobą małe odkrycie,
I rozgrzeszoną duszę grzeszną.
Może spytamy o dalsza drogę,
Mając nadzieję nie burzyć dni,
Schowamy w sobie ogień słowem,
I wymarzymy kolejne sny.

 

Ślady

24 do lutego

Sama zauważyłaś że wszystko jest dwuznaczne
Rozpęka się i drga niepewnie
Śmiałaś się gdy zacierałem ślady chodząc w kółko
Budując fundament solidny jak bebechy cyklopa
Co jakiś czas podawałaś mi rękę
Zapraszając na stały ląd
Sama chciałaś bym przestał kluczyć
Wspinać się po drabinach kolejnych ułud
Teraz znów tonę w Twoich łzach
Które zacierają moje ślady
Płytkie wgłębienia na piaszczystym brzegu przeznaczenia

 

Dziewczyny z St. Jones

16 do lutego

Shanta z dawnych lat

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

I pójdziemy razem po łąkach

16 do lutego

Am                                                        Em         G            D
W deszczu kropel parę chwil, Mówiłaś mi, że to nie tak.
Słowa piłem z Twoich ust, gdy byłaś tu, znów ożywał mój świat.
Popołudnia lepki skwar, wciąż w głowie mam, wciąż gra te prę chwil.
Chcę znów tam być, z tobą się śmieć, obudzić szalone sny.

Am                                        Em
I pójdziemy razem po łąkach,
G                                            D
Poszukamy straconych chwil,
Pozwolimy duszom się błąkać,
Na krawędzi naszych dni,
Uciekniemy na tych chwil parę,
Gdzie wskazówek zegarom brak,
Pozwolimy swym snom zaszaleć,
Ulepimy z nich nowy świat.

Nim przyjdzie koniec dnia, powiesz tak, nim zgaśnie żar,
I nigdy już nie będzie nam, brakować naszych ciał,
I nawet jeśli to tylko sen, to niechaj trwa
Nawet gdy, nie będziemy my, a tylko ty i ja.

 
 


System Wymiany Bannerow


WYMIANA BANNERAMI