RSS
 

Archiwum kategorii ‘Dla dzieci’

Brzegiem kry

16 do lutego

Warszawa 2008-09-17

Tekst powstał by dzieciaki mogły trenować wymowę “sz”, “cz” :-)

Brzegiem kry,
Szły trzy wszy,
Szara kra miała szwy,
W których szeleściły pchły,
Wszy spojrzały w przepaść szwu,
Aż im brakło w trzewiach tchu,
I szurnęła pierwsza wsza,
Szybko dosięgając dna,
Wsza pchła pchłę,
Pchał pchłę pchła,
No i pchła,
Za swoje ma.
W górze wesz zostało dwie,
A w szczelinie ciągle wrze,
Wrzeszczy wesz na pcheł gromadkę,
A pchły na to „że przypadkiem”,
Że to wsza szurnęła szwem,
Zaskoczywszy grupkę pcheł.
Wszy się szczerzą z brzegu szwu,
Pchły wciąż wrzeszczą ile tchu,
Wszyscy wszystkich przekrzykują,
Wytrząsają się i knują.
Sam już nie wiem kto ma rację,
Czas zakończyć cała akcję,
Bo na krę szurnęła foka,
I łypnęła gałką oka,
Przegoniła pchły i wszy,
I tak cicho jest do dziś.

 

Bal w Cyferkowie

16 do lutego

Tekst książeczki dla dzieci

Dziś z samego rana wieści
W Cyferkowie się rozeszły.
Wieści dobre, daje słowo,
Na bal proszą król z królową.

Każdy szafę już przegląda -
“W co się ubrać by wyglądać
Godnie na okazję taką
I nie wypaść jak ladaco.”

Pan Jedynka pełen krzepy
Poleruje epolety -
Jako żołnierz Jego Mości
Musi błyszczeć pośród gości.

Szczupły, smukły, jak kij szczotki,
Ale za to wielce wiotki,
Spodnie z lampasami wkłada:
Cóż za szyk! Co za parada!

Pani Dwójka – wielka dama,
W garderobie już od rana,
Wciąż przymierza suknie nowe -
“Co ja włożę dziś na głowę?
Kapelusik czy też piórka,
Może kwiatek i peruka?
Szpilki obuć czy trzewiki…
Jestem bliska już paniki!”

Pana Trójki nie ma w domu,
Pani Dwójce poszedł pomóc.
Bal dlań to codzienna sprawa,
Zawsze wkłada złoty krawat.

Co dzień schludny i zadbany,
Wciąż wzdychają za nim damy.
W każdej chwili jest gotowy
Przed królewskie ruszyć głowy.

Czwórka jest od rana chora -
Trzeba wezwać doń doktora.
“Wieczór być dziś muszę zdrowa
A tak boli mnie wciąż głowa.”

Lekarz już ma lek na bule -
“Aspirynę weź, cebulę,
Potem wygrzej się solidnie,
Do wieczora wszystko zniknie.”

Piątka pędzi do fryzjera -
“Ktoś mi włosy sponiewierał!
Niech mi pan je upnie ładnie,
Muszę wypaść dziś powabnie.”

“Droga pani, nic na szybko,
Najpierw mycie moja rybko!
Przytnę grzywkę, warkocz splotę,
Na godzinę mam robotę.”

A pan Szóstka, daje słowo,
Ma dziś wielki problem z sobą,
Nie obejmie się swym pasem,
Tak to bywa już z grubasem.

Ciastka, pączki, tłuste dania,
Co dzień zjadał dwa śniadania,
Teraz w nic już wejść nie może,
“Jejku, jejku co ja włożę!”

Pan Siódemka to maruda,
Wciąż powtarza: “Czy się uda?
Mam ja dziś obawę wielką,
Że zginęło mi puzderko,
W którym trzymam złotą brochę,
A ją włożyć ma ochotę.”
Wciąż swym wielkim nosem kręci,
Uwag służbie też nie szczędzi.

Na poddaszu u Ósemki,
Też od rana słychać jęki -
“Jak tak można, daję słowo,
nie popędzę z mokrą głową,
A tu wieczór już tak blisko,
Czy ja zdążę uprać wszystko?”
Piekli się ósemka srogo,
Tupiąc na swe córki nogą.

Pan Dziewiątka ze spokojem
Pali fajkę na balkonie -
“Ja tam nigdzie się nie spieszę,
Ja ze wszystkim zdążę przecież…”
Co dzień dzieci uczy w szkole
Aby wszystko mieć gotowe.
Posprzątane swe pokoje,
Na wieszakach wszystkie stroje,
“Gdy się o porządek starasz,
Nie przestawiasz rzeczy naraz,
Kiedy goście w odwiedzinach,
Lub gdy bal się rozpoczyna.”

Na przedmieściu też dziś cisza,
Bo o balu nikt nie słyszał,
Waćpan Zero z krągłym licem
Nie wychodził na ulicę,
Lecz już dzwoni ktoś do niego -
“Na bal zbieraj się kolego,
Król nas prosi tuż z wieczora,
Dziś na tańce przyszła pora.”

Wszyscy wybrać się zdążyli
I na balu się stawili.
Ja tam z nimi także byłem,
Doskonale się bawiłem.
Wkrótce resztę wam opowiem
Lecz dopiero gdy się dowiem,
że w pokoju swym sprzątacie,
I na miejscu wszystko macie.

 

Abecadło sprzątadło

16 do lutego

Tekst książeczki dla dzieci

A literka – pierwsza klasa,
Koleżanka to jest Asa,
O czym już zapewne wiecie,
Pierwsza stoi w alfabecie.

Be natomiast to brzydula,
Do wszystkiego się przytula,
Brzydki brudek  jej przyjaciel,
Siedzi tam gdzie nie sprzątacie.

Elegancka Ce literka,
To jest wielka Czyścicielka,
Cała cacy jak cukierek,
Wie gdzie trzeba dać papierek.

Z dużym brzuchem De przysiadło,
Zajadając smaczne jadło,
Strasznie poci się i trudzi,
Ale przy tym bardzo brudzi.

E swe łapki załamuje,
Bo porządku wciąż pilnuje,
Elegancko wszystko sprząta,
Wymiatając nawet z kąta.

Ef farbami się dziś bawi,
I w około wszystko plami.
Gie mu mówi: „Oj nie ładnie,
Brudzić wszędzie gdzie popadnie”,

Grzeczne Gie sprzątając w koło,
Z Ha chichocze się wesoło.
I natomiast to gagatek,
Podskubuje ciągle kwiatek,
„Brzydko moja ty literko,
Taki łobuz choć huherko!”.

Jot jak jamnik ma ogonek,
Przez to chodzi nastroszone,
Ka wciąż kroczy gdzieś daleko,
Kopytkami tupiąc krzepko.

L nie sypia na leżaku,
Bo już przeszło do starszaków.
eŁ się łamie nieustannie,
Gdyż po nocach sypia w wannie.

eM dla wszystkich jest dziś miłe,
A wygląda jak motylek.
eN literka niedorosła,
eM literki młodsza siostra.

O się bawi obręczami,
Przy tym także bałagani.
Pe ustawia wszystkich w rządek:
„Czas już zrobić tu porządek”.

Er na ratunek szybko biegnie,
Zaraz alarm się rozlegnie.
eS za szkło się wzięło zaraz,
No i zaczął się ambaras,

„Be butelki niech przyniesie!”
„Pe Papierków pełną kieszeń!”
„I plastiku wielką górę!”
Wykrzyknęli wszyscy chórem.

Te stanęło przy kubełkach,
rozdzielając: „Tu butelka,
Tu papiery , tam plastiki”,
I już z tego są wyniki.

Wu wciąż poci się i trudzi,
we wiaderkach nosząc śmieci,
Niech już więcej nikt nie brudzi,
Niechaj przykład dadzą dzieci.

U ukradkiem umknąć chciało,
Ale Zet go przyłapało,
Teraz wstydzi się niebożę,
Każdy przecież sprzątać może.

Czy już teraz wiecie dzieci,
Jak należy zbierać śmieci?

Kolorowe są kubełki,
No i problem to niewielki,
W pierwszym kuble są plastiki,
W drugim same są papierki,
W trzecim są butelki szklane,
I już wszystko posprzątane.

 
 


System Wymiany Bannerow


WYMIANA BANNERAMI